Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciasta. Pokaż wszystkie posty

23 stycznia 2013

rich chocolate cake - endorphin rush part 2


Continuing posts on chocolate-based desserts, here's the cake that will delight all chocolate lovers. It looks quite elegant, so it might be a great gift or a birthday cake :) Actually, I've made this cake as a present for grandparents and that's why I couldn't take a photo of one piece of this cake at home. What a shame! Yet I hope you'll become convinced that it's worth devoting some time on baking this delicious cake. The recipe comes from kwestia smaku and deserves a culinary Oscar! ;)

Mocno czekoladowe ciasto - przypływ endorfin część 2 

Kontynuując wpisy o deserach czekoladowych, przedstawiam Wam ciasto, które zachwyci każdego miłośnika czekolady. Wygląda całkiem elegancko, więc może być świetnym prezentem lub ciastem urodzinowym :) A ja właśnie przygotowałam je jako prezent dla babci i dziadka i dlatego nie byłam w stanie zrobić zdjęć jednego kawałka ciasta. Wielka szkoda! Mam jednak nadzieję, że przekonacie się, że warto poświęcić trochę czasu na upieczenie tego wyśmienitego ciasta. Przepis pochodzi z kwestii smaku i zasługuje na kulinarnego Oskara :)

16 stycznia 2013

smells like home - banana bread



Pachnie domem - chleb bananowy

To jest moje jedzenie - pocieszenie! Nie mam żadnych wątpliwości. Pomaga zawsze kiedy go potrzebuję. Nie powinniście się wzdrygać na myśl o pieczeniu czegokolwiek co zawiera w sobie słowo "chleb". Obiecuję, że ten chleb nie wymaga długiego, męczącego i brudzącego wyrabiania. Jest prosty! Myślę, że w tym miejscu powinnam się do czegoś przyznać. Kocham proste przepisy! Nie chodzi o to, że jest leniwa (choć może czasem;)), Ja po prostu chcę się zrelaksować w kuchni, potrzebuję zajęcia, które nie wymaga zbyt wielu procesów myślowych ;) Gotowanie ma być zabawą! A zabawa to dla mnie wrzucanie wszystkiego do jednej miski, dodawanie, miksowanie, pieczenie, czekanie nie dłużej niż godzinę i jedzenie! A jak jest w z Wami?

P.S. Lekarz mówi, że powinnam jeść jednego banana i jednego pomidora dziennie, żeby podnieść poziom potasu. A ja serio traktuję słowa lekarzy ;) Zawzięłam się i przynajmniej podwoję tą ilość. Chleb bananowy na pewno okaże się pomocny :)

This is my comfort food! I have no doubts. It helps whenever I need it. You shouldn't flinch at the very thought of baking anything that consists a word "bread" in it. I promise that this bread doesn't require long, exhausting and messy kneading. It's simple! I guess, at this point I need to make a confession. I love simple recipes! It's not that I'm lazy (maybe from time to time;)), I just want to relax in the kitchen, I just need something that doesn't call for too much mental processing. Cooking must be fun! And fun for me is throwing things in a bowl, adding, mixing, baking, waiting for max. an hour and eating! What about you?

P.S. The docotr says I should eat one banana and one tomato a day to boost the potassium level. I take doctors' words seriously ;) I got the bit between my teeth, I'm at least doubling the amount. The banana bread's going to be pretty helpful :)

13 grudnia 2012

ho ho ho mode ON - gingerbread


nastrój świąteczny włączony - pierniczki 

Zauważyliście, że "coraz bliżej Święta"? ;) Ja już czuję, że są bardzo blisko, a to za sprawą weekendowej przygody ze świątecznymi pierniczkami. Mimo, że kompletnie nie przepadam za niemieckim, to zdecydowałam się zrobić lebkuchen, czyli ostre pierniczki (w wydaniu Nigelli z cukrem muscovado). Przepyszne! Świetnie się bawiłam dekorując je, ale gdyby nie moja mama to z pewnością pierniczki nie wyglądałyby tak dobrze. To ona jest prawdziwą artystką:) A ja tylko trochę dołożyłam się do tych dekoracji. Muszę Was jednak uprzedzić, że jeśli zdecydujecie się robić i dekorować pierniczki, przeznaczcie na to odpowiednią ilość czasu. Nie wolno się spieszyć! A zanim zaczniecie nie zapomnijcie włączyć świątecznego nastroju ;)

The run-up to Christmas has officially started! Have you already noticed that Christmas is coming VERY soon? ;) Let me show you my adventure with Christmas gingerbread cookies. Though German is totally not my cup of tea, I decided to make lebkuchen - gingerbread cookies with muscovado sugar (according to Nigella). Delicious! I had a great time decorating them and if it hasn't been for my mum the cookies wouldn't look that good. She's the real artist ;) I've just contributed a bit. Well, all in all I have to say that Saturday passed well and very fast. Just a warning: if you plan on making lebkuchen and decorate them, assign a proper amount of time. You can't hurry! And before you start don't forget to get your ho ho ho mode on ;)

11 grudnia 2012

tarte aux pommes


Tarta z jabłkami - tarte aux pommes

Zainspirowana lekcjami francuskiego i tym przepisem, przystąpiłam do pieczenia tarty jabłkowej. Wyszła rewelacyjnie i jak zwykle zniknęła w mgnieniu oka. Jeśli wciąż macie jakieś jabłka z tegorocznych zbiorów lub macie wspaniałych / hojnych przyjaciół i rodzinę (tak jak ja:)), nie wahajcie się i zabierzcie się za pieczenie tarty! Gorąco polecą właśnie tę tartę. Powodzenia! Już niedługo, już za chwilę pierniczki na blogu :)

Inspired by my french lessons and this recipe, I sat about baking an apple tart. It turned out great and as usual it disappeared in a flash. If you do still have some spare apples from this year's apple picking or you have awesome / generous friends and family (as I do:)), do not hesitate and bake a tart! I really recommand this one :) Good luck! Gingerbread cookies coming very soon! :)

22 listopada 2012

seasonal fruit cake, the herald of a good weekend


Dom pachnący aromatycznym ciastem z sezonowymi owocami jest najwspanialszą zapowiedzią udanego weekendu. Chyba zgodzicie się ze mną ? Pewnie wszyscy chcielibyśmy zacząć sobotę od kubka kawy z pokaźnym kawałkiem domowego ciasta. Jeśli tylko zgromadzicie wszystkie składniki dzisiaj, upieczecie ciasto jutro, to w sobotę czeka Was bardzo miły poranek :) Ten wysiłek się naprawdę opłaci!

A home smelling of an aromatic seasonal fruit cake is the greatest herald of a good weekend. Do you feel the same? I guess we'd all like to start Saturday with a cup of coffee and a large piece of a homemade cake. If you gather all ingredients today, bake tomorrow, you will enjoy a pretty nice moment on Saturday morning. It's well worth the effort :)

24 lipca 2012

cud malina


Czy muszę coś dodawać, czy ten obrazek Wam wystarczy? ;)

Tartinki czekoladowo - malinowe według Nigelli to idealny deser gdy nie spodziewacie się zbyt wielu gości, bo gwarantuję, że każdy z nich będzie w stanie zjeść całą tartinkę o średnicy około 12 cm ;) Jeśli więc czujesz, że byłaby to zbyt wielka rozpusta spokojnie sięgnij po większą formę i zrób jedną większa tartę, dzieląc ją później na mniejsze kawałki ;)

Zapraszam do pieczenia!

19 lipca 2012

ciemna masa


Czekolada i orzechy - idealni poprawiacze nastroju!

Blog - reaktywacja! Długo się do tego zbierałam, bo choć aparat w kuchni nie poszedł w odstawkę, to natchnienie do pisania i dzielenia się moimi kucharskimi przedsięwzięciami całkowicie wyparowało. Dopytywania, namowy i ględzenie kwitowałam krótko - "brak natchnienia, wpisów nie będzie". Teraz się poddaję i wracam ;) Mam nadzieję, że w niezłym stylu, bo będzie dziś bardzooo czekoladowo.

Chyba jeszcze się nie chwaliłam, że na urodziny (2 miesiące temu!!) moja kulinarna biblioteczka uzupełniła się o kilka pozycji i w ten sposób Nigella Lawson na dobre zagościła w mojej kuchni. Przepis na brownie pochodzi właśnie z jej książki i o dziwo udało mi się powstrzymać od jakichkolwiek modyfikacji. Chociaż... nie! Niestety dla mojego piekarnika 25 min to znacznie za krótko by dobrze wypiec to czekoladowe cudo, więc nieco wydłużyłam czas pieczenia.

Jesteście już gotowi na tą czekoladową ucztę? Do dzieła!

15 maja 2012

rabarbar utopiony


Wygląda smakowicie? Aż ślinka cieknie, ale niestety już dawno nie ma tego cuda u mnie w domu... Zniknęło, sama nie wiem jak i kiedy ;) Rabarbar, jabłka zatopione w delikatnym cieście i sosie karmelowym, a wszystko to oblane śmietaną, to świetny sposób na leniwe weekendowe popołudnie.

Bardzo mocno ostatnio "wkręciłam się" w rabarbar i dziś (z czego jestem niesamowicie dumna!!) zrobiłam swój pierwszy dżem! :) Rabarbarowy dżem oczywiście! O dżemie będzie wkrótce, bo naprawdę chcę Was zachęcić, żeby wypróbować go u siebie w domu. Jest wyśmienity! Wracając do dzisiejszego przepisu, jeśli lubicie wilgotne, słodko-kwaśne ciasto, w dodatku pływające w bitej śmietanie, to koniecznie musicie sprawdzić co przygotowałam :) Przepis pochodzi z Kwestii Smaku i sprawdził się wybitnie. Sezon rabarbarowy w pełni, więc problemu z zakupem kilku łodyg nie będzie, a i z jabłkami (które też dorzucimy!) u nas nie ma kłopotów. Gotowi! Do startu! Sio do kuchni! :)


10 maja 2012

r jak rabarbar, i jak imbir


Trudne słowo - rabarbar, ale przepis niesamowicie łatwy :)

Spieszę się dziś bardzo, żeby "sprzedać" Wam rewelacyjny przepis z mojej kopalni natchnień. Zwykle nie udaje mi się trzymać ściśle przepisów znalezionych w internecie czy w książce kucharskiej, ale tym razem (chyba z lenistwa...) nie chciało mi się eksperymentować. Ku uciesze domowników i mojej dokładne odwzorowanie przepisu opłaciło się. Ciasto jest... brak mi słów by opisać jak dobre :) Idealnie wilgotne, idealnie słodkie, ahh niebo w gębie ;) Koniecznie biegnijcie na targ (choć może Wam się poszczęścić i również w supermarkecie znajdziecie), zabierzcie ze sobą jakieś 5 złoty i kupcie kilka łodyg rabarbaru. A! Nie zapomnijcie o imbirze, to on czyni cuda w tym cieście! Resztę składników za pewne macie w domu, więc teraz możemy zabrać się za pichcenie. A! Ważna wiadomość dla wielbicieli kruszonki (tak, tak ciasto jest z kruszonką) - jest obłędna!


30 kwietnia 2012

idealny "dodatek" do kawy


Jaki posiłek może być lepszy od śniadania? Chyba tylko niespieszne drugie śniadanie z kubkiem kawy i gazetą w ręku... i oczywiście z samodzielnie przygotowaną drożdżową struclą jabłkową. Na samą myśl czuję przyjemne ciepło w żołądku :)

Wspominałam już, że właśnie poranne jedzenie lubię najbardziej? Pewnie nie raz... Jak tylko mogę staram się urozmaicać sobie tą część dnia przeróżnymi spożywczymi rarytasami ;) Bo ileż można jeść same kanapki? Dziś będzie bardziej deserowo, ale jeszcze w tym tygodniu zaproponuję Wam bardzo zdrowe śniadanie - idealną alternatywę dla płatków śniadaniowych.

Ciasta drożdżowego (bo właśnie takie dziś zrobimy) może nie przygotowuje się w 15 min, ale moment w którym z piekarnika wyciągniemy gorącą i pięknie pachnącą drożdżową przekąskę osłodzi nam wszystkie trudy :) Gwarantuję, że jeśli zrobicie ją sami będzie smakować o niebo lepiej niż niejedna drożdżówka z piekarni na rogu :) Zaczynamy? Przepis pochodzi z jednego z moich ulubionych kulinarnych blogów.

6 kwietnia 2012

mazurki last minute


Jak weszłam dziś do kuchni tak sprawa bab i mazurków pochłonęła mnie do reszty... :)

Mam dzisiaj dla Was dwa przepisy na wyśmienite mazurki. Jeden z nich pochodzi stąd i w moim wykonaniu jest w postaci małych tarteletek :) Wygląda bajecznie, a zapach jaki rozchodzi się po domu w czasie przygotowań jest niesamowity.

Pomysł na drugi mazurek zaczerpnęłam stąd. Ten już bardziej tradycyjny, bo kajmakowy, ale równie wyśmienity. Zdjęć niestety niewiele udało się zrobić w trakcie przygotowań, ale myślę że to zrozumiecie :) W ferworze walki ciężko sięgnąć po aparat...

31 marca 2012

baba na święta


Chyba czas zacząć myśleć o Świętach, a najlepiej o tym co będziemy wtedy jeść ;) Co powiecie na pyszną babkę z jeszcze pyszniejszą polewą? Jak tylko zobaczyłam ten przepis nie mogłam się oprzeć. Migdały, biała czekolada i pomarańcza to po prostu musi rewelacyjnie smakować ;)

U mnie już była okazja, by wypróbować świąteczny przepis i to okazja nie byle jaka. Były urodziny (Mamy!!), byli goście , więc było ciasto i to nawet nie jedno ;) Obowiązkowo sernik, ale to nie moja specjalność, i eksperymentalna babka. Eksperyment uważam za udany (nie tylko ja!) i dlatego na pewno go jeszcze powtórzę. Jeśli Wy macie ochotę poeksperymentować to ta babka Was nie rozczaruje. Zapraszam do pichcenia :)

27 marca 2012

cytrynowe orzeźwienie


Ciężko było się powstrzymać ;) Jak tylko zakończyłam płynną dietę, sięgnęłam po sprawdzony przepis na cytrynową tartę. Czy możecie sobie wyobrazić ile kosztowało mnie odmawianie sobie przez ponad dwa tygodnie wszystkich moich ulubionych wypieków? Żeby nie było wątpliwości, ukochane muffiny były pierwszym wypiekiem ;)

Dziś mam dla Was przepis prosty, ale czy kryzysowy? (Karolina musisz sama zdecydować, bo jednak jajka trochę szarpią po kieszeni ;)) Oprócz tego, że tarta jest niezwykle prosta i nie wymaga żadnych specjalnych umiejętności i wprawy, to również idealnie sprawdza się na początek wiosny :) Wystarczająco słodko, kwaskowata, świeża, orzeźwiająca, lekka i wiosenna - po prostu idealna!

Do dzieła!

2 marca 2012

herbaciana babka


Niech Was wygląd nie zmyli! Pamiętajcie liczy się wnętrze ;)

To nie jest zwykła czekoladowa babka / murzynek. Jej smak zaskakuje... każdego! Ciężko określić co jest w środku, ale nie ma się czego bać, żadnych dziwactw tam nie znajdziecie. Jeśli podejmiecie się tego zadania, będziecie mogli zatopić ząbki w przepysznym puszystym cieście o niebanalnym smaku :) Teraz bez ogródek - jest to ciasto z herbatą, ale nie obok w kubku tylko we wnętrze ;) Bo jak się okazuje mocna esencja herbaty earl grey i czekolada są idealnym połączeniem.

Szybko, łatwo a potem bardzo przyjemnie - polecam!

25 lutego 2012

cytrynowe ciasto z myślą o wakacjach


Wygląda zwyczajnie, ale już tak zwyczajnie nie smakuje :)

Przeglądając "Apetyczną pannę Dahl" natknęłam się na ciasto cytrynowe Capri i mnie natchnęło ;) Pisałam już, że ostatnio coraz częściej myślę o wakacjach, więc Capri jakoś tak przypasowało. Bo z czym innym jak nie z wypoczynkiem może kojarzyć się skąpana w słońcu włoska wyspa? Jeśli Wam również marzą się wakacje, ale jeszcze musi upłynąć trochę czasu aż będziecie mogli zrealizować to marzenie, może warto umilić sobie czekanie? ;) Polecam więc ciasto inne niż wszystkie, bo: orzeźwiające, puszyste, słodko-kwaśne i prawie bez użycia mąki! Wszystko to za sprawą migdałów i cytryn.

Ślinka już cieknie? Rozgrzewaj piekarnik!

4 lutego 2012

fajna babeczka


Czarno-białe, wcale nie takie słodkie i bardzo proste :)

Lubicie sernik? Czekoladę też? A może jeszcze czereśnie lub wiśnie? Jeśli na któreś pytanie odpowiedzieliście nie, no cóż ta babeczka nie jest dla Was ;) Czuję jednak, że mało jest takich osób. Po sernikowym szaleństwie zostało jeszcze trochę twarogu śmietankowego, a że nic co dobre nie może się zmarnować to natchnęło mnie i "wyprodukowałam" babeczki ;) Sprawa jest bardzo prosta, składników też niewiele. I całe szczęście, bo udało się, że 3 ostatnie jajka wystarczyły, a i z resztą składników nie było problemu.

Ktoś chętny? To do kuchni!


2 lutego 2012

dla wielbicieli sernika inaczej


Mhhh pycha! Ciekawe kto z Was tak nie pomyślał widząc to zdjęcie?

Też nie mogłam się oprzeć gdy zobaczyłam ten przepis i zdjęcia. A że okazja do pieczenia była (babcia dziś świętowała urodziny) to i czas się znalazł, żeby wyprodukować taką kwaskowatą pychotkę ;) Specjalistą w dziedzinie serników nie jestem, bo wstyd się przyznać, zwykle częściej przyglądałam się pieczeniu sernika niż przyrządzałam go samodzielnie. Miałam jak się okazuje błędne przekonanie, że sernik wymaga wprawy i niesamowitych kuchennych umiejętności. Mi się udało! Nie obyło się co prawda bez konsultacji telefonicznych z moim kuchennym guru (bo kto to widział, żeby do piekarnika wstawiać blachę z wodą?!:)).

Chcę Wam powiedzieć, że wszystko co jest jednocześnie odrobinę kwaśne i słodkie, zawsze podbije moje serce (przynajmniej do tej pory ta reguła się sprawdzała ;)). Kwaśne żelki, tarta cytrynowa, herbata z cytryną, smoothie z kiwi lub innych cytrusów - they all rock my world ! Moja reakcja na ten sernik cytrynowy była więc bardzo entuzjastyczna. Nawet już mocno późna godzina nie powstrzymała mnie przed pieczeniem. Jeszcze o północy nie zdarzyło mi się wyciągać ciasta z pieca;)

Ślinka już Wam pewnie cieknie, więc do rzeczy...

1 lutego 2012

marchewkowe szaleństwo


Dziś marchewki w stałej formie. Po SOKU przyszedł czas na ciasto!

Już nie jednego zachwyciło to cudo, teraz kolej na Was :) To ciasto nie może się nie udać, więc koniecznie musicie je wypróbować. Ale samo ciasto to dopiero połowa sukcesu, jeszcze trzeba poświęcić całe pół minuty na śnieżnobiałą polewę. To co? Uda się Wam znaleźć pół godzinki, żeby przygotować coś co olśni wszystkich? ;) Wczoraj ciasto zostało zrobione na specjalnie zamówienie (całe szczęście zostało jeszcze trochę do porannej kawy ;)). Bądźcie pewni, że jak tylko poczęstujecie gości tym wypiekiem, nie odpędzicie się od nich ;) Włączcie stoper i zaczynami!

Pół godziny Waszej pracy + Godzina pracy piekarnika = Jedna blacha pyszności!

24 stycznia 2012

muffins - na dobry początek

Gotowi? 

Pierwszy blog, pierwszy post, ale nie pierwsze w życiu muffiny. Niemniej jednak ważny to moment, może nawet wiekopomna chwila ;) Zupełnie nie zdawałam sobie sprawy, że człowieka próbującego "stworzyć" blog może tak bardzo pochłonąć problem formatu nagłówka daty przy postach. Nagłowiłam się potwornie (w końcu do wyboru dali z 10 formatów), a efekt no cóż... mało powalający. Całe szczęście muffiny wyszły świetnie, więc już do rzeczy!