Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natchnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą natchnienia. Pokaż wszystkie posty
24 lutego 2013
daily inspirations
Is the spring coming? Hope so ;) I've got new shoes and they need a walk ;) But for now, I'd like to share some of my favourite inspirations.
1. I'm making them soon ;)
2. This, you may call a difficult job interview. Would you consider holding hands with a stranger comfortable? ;) It's hilarious!
3. Still wondering if I'm more of a cat or a dog person ;)
4. Being overweight causes inconveniences. Not only for humans ;)
5. Is anybody organizing Oscars night and would like to invite me? If so, I suggesting preparing these snacks, they look great.
6. I'd drink them all ;) I love sour.
7. What a lovely place!
Have a nice evening!
codzienne natchnienia
Idzie już wiosna? Mam nadzieję, że tak ;) Kupiłam nowe buty i potrzebują spaceru ;) Teraz jednak podzielę się z Wami moimi natchnieniami.
1. Zrobię je już wkrótce :)
2. To możecie nazwać trudną rozmową kwalifikacyjną. Czulibyście się swobodnie trzymając za rękę obcego człowieka? ;) Przezabawne !
3. Wciąż się zastanawiam czy bliżej mi do psa czy kota ;)
4. Nadwaga przysparza problemów. Nie tylko ludziom ;)
5. Czy ktoś organizuje noc Oskarową i chciałby mnie zaprosić? Jeśli tak, proponuję przygotować takie przekąski, wyglądają znakomicie.
6. Wypiłabym je wszystkie ;) Uwielbiam kwaśne.
7. Ale cudowane miejsce!
Przyjemnego wieczoru!
10 lutego 2013
daily inspirations
I have to say, life with a "one-legged" man is not a bed of roses ;) It's temporary, we're dealing with it and we've become real homebodies (a bit against our will ;))
1. I'm learning French while reading this blog. And I love the sweater truly, madly, deeply!
2. I love this video on how to make your chai tea.
3. This is hilarious :) (if you speak Polish)
4. I'm dumbstruck. Iceland - the views are breathtaking.
5. I need this brand in Poland. I'm delighted, though the prices are not reasonable...
6. I'd eat them all!
Have a nice evening!
codzienne natchnienia
Muszę wyznać, że życie z "jednonogim" mężczyzną nie jest usłane różami ;) To tymczasowe, dajemy radę i staliśmy się prawdziwymi domatorami (choć troszkę wbrew naszej woli ;))
1. Uczę się francuskiego, czytając tego bloga. A ten sweter to istne szaleństwo. Też taki chcę!
2. Podoba mi się ten krótki film o przygotowaniu tej aromatycznej herbaty (chai tea)
3. Komiczne! Cezik rządzi :)
4. Zaniemówiłam. Islandia - widoki zapierające dech
5. Dlaczego nie ma tej marki w Polsce? :( Jestem zachwycona, choć ceny nie są zachęcające...
6. Zjadłabym je wszystkie!
Miłego wieczoru!
3 lutego 2013
daily inspirations
The spring came and then I pulled up the blinds in the morning and it was all white. The spring's gone...
The past week I enjoyed:
1. The film - Hasta La Vista. If you feel like having a moment of reflection, you can't miss this film.
2. The recipe for banana jam. So surprised to see that! Planning on preparing one :)
3. This house - I wouldn't mind spedning holidays there (...or my whole life;)) This one looks soo neat :)
4. This commercial in a good cause. Soo sexy, hilarious and serious at the same time. I guess I'd choose Glenn :) And you?
5. These photos. Will anyone volunteer to make me such photos? ;)
6. This shop. Is there such a place in Silesia?
Good night!
Codzienne natchnienia
Przyszła wiosna, a dziś rano odsłoniłam rolety i wszędzie było biało. Tyle było wiosny...
W zeszłym tygodniu z przyjemnością:
1. Oglądałam film - Hasta La Vista. Jeśli macie ochotę na chwilę refleksji, nie możecie opuścić tego filmu.
2. Czytałam przepis na dżem bananowy. Zaskoczył mnie! Wykonanie w planach ;)
3. Marzyłam o tym domu. Nie miałabym nic przeciwko spędzeniu w nim wakacji (... albo całego życia ;)) A Ten taki uporządkowany i zadbany.
4. Obejrzałam (już kilka razy) reklamę nowej aplikacji (w dobrej sprawie). Bardzo sexy, zabawna i poważna jednocześnie. Myślę, że wybrałabym Glenna ;) a Wy?
5. Gapiłam się godzinami na te zdjęcia ;) Czy ktoś zaoferuje się zrobić mi takie zdjęcia? ;)
6. Podziwiałam ten sklep. Czy jest takie miejsce gdzieś na Śląsku?
Dobranoc!
26 stycznia 2013
daily inspirations
That's decided! I'm resuming the posts on daily inspirations, meaning all the things that caught my attention during the passing week. So let's start it with:
1. Girls like clothes. Girls like shopping. And I like this style. As well as this one. Oldie but goodie!
2. This made me laugh. Gay men will marry your girlfriends. Hey men beware! Straight men's reply's not that funny ;)
3. WOW! I'm impressed! These nails rock!
4. That's enlightning! Baking substitutions.
5. LEARN! Honestly, learn this!
6. I love watching people dance. Well, photos of people dancing are great.
7. Hahaha! Insagram fever ;) "it's such a thrill to add a filter"
8. Isn't this apartment nice?
9. I'm making ceasar salad today and a pizza. Can't wait!
Have a nice weekend!
Codzienne natchnienia
Postanowione! Wznawiam posty o codzienny natchnieniach, czyli wszystkich rzeczach, które mnie zainteresowały w mijającym tygodniu. To zacznijmy od:
1. Dziewczyny lubią ciuchy! Dziewczyny lubią zakupy. A ja lubię te stylizacje. I te też. Może niezbyt świeże, ale wciąż dobre :)
2. Uśmiałam się! Geje ożenią się z twoja dziewczyna. Faceci bójcie się! ;) Niestety odpowiedź heteroseksualnych nie jest już tak śmieszna ;)
3. Wow! Te paznokcie rządzą!
4. Bardzo pouczające! Co, czym zastąpić podczas pieczenia?
5. Uczyć się! Naprawdę nauczcie się tego!
6. Kocham oglądać tańczących ludzi. Zdjęcia tańczących też są niczego sobie.
7. Hahah! Instagramowa gorączka ;)
8. Co myślicie o tym mieszkaniu? Mnie się podoba.
9. Robię dziś sałatkę Cezar i pizzę. Nie mogę się doczekać.
Udanego weekendu!
26 listopada 2012
at home - on the window sill
w domu - na parapecie
Dla odmiany nie zaproszę Was dziś do mojej kuchni, lecz na parapet. Parapety to jedne z niewielu miejsc w mieszkaniu, które wyglądają już dokładnie tak jak chciałam. Jasne, pełne kwiatów i ziół zapraszają do spoglądnięcia przez okno, przycupnięcia na moment z kawą i książką oraz złapania kilku promieni słońca.
Zastanawiając się nad dekoracją okien, każdą chwilę spaceru z psem poświęcałam zerkaniu innym ludziom w okna ;) Jest w tym coś nieprzyzwoitego, muszę się jednak wytłumaczyć i podkreślić, że skupiałam się raczej na zasłonach, roletach i firankach niż na tym co się dzieje w środku ;) A co się dzieje u Was na parapecie? Wolicie pełne roślin, a może ustawiacie świeczki, zdjęcia i inne bibeloty?
Today for a change I won't invite you to my kitchen, but I'd like to show you my window sills. The sills are one of few things at my home that are already decorated and arranged the way I wanted them to be (100%). They're bright, full of flowers, plants and herbs, while also so welcoming that I just can't help but sit by them with a cup of coffee and a book. How about your window sills? Are they empty or rather full of knick-knacks?
29 lipca 2012
codzienne natchnienia
Znowu chmury, tym razem zdecydowanie mniej złowrogie. Są piękne! Bardzo żałuję, że tylko telefon komórkowy był ze mną, gdy jadąc autem zaskoczył mnie ten widok ;) Przyznaję, stworzyłam pewnie niewielkie zagrożenie na drodze, w pośpiechu szukając telefonu w torebce, ale te chmury nie mógły mi umknąć. Różowe niebo, różowy piasek na Krecie, coś jest w tym różu, że tak potrafi zauroczyć.
Bardzo ciężko dziś pisać, gdy w domu jedyne co słychać to okrzyki, westchnienia i komentarze do wieczornego hitu w telewizji ;) Polska - Włochy! Ah, ta Olimpiada! Nie zajmę Wam więc dziś dużo czasu i zrozumiem jeśli zajrzycie na bloga dopiero w poniedziałek, bo przecież ktoś musi dziś kibicować!
22 lipca 2012
codzienne natchnienia
Tak ostatnio wyglądał świat zza okna, całkiem nieźle co myślicie? ;) Pogoda może i nie rozpieszczała, ale w upalne dni też narzekamy więc z czegoś trzeba być zadowolonym. Ja nie mam nic przeciwko rześkiemu powietrzu :)
Tak dawno mnie tu nie było, że nie wiem od czego zacząć. Czasu dziś też nie za wiele, więc może od razu przejdę do rzeczy i w skrócie podzielę się moimi natchnieniami.
3 czerwca 2012
codzienne natchnienia
Najbardziej lubię w czereśniach kolor :) Wystarczy na nie spojrzeć, a od razu zjadałoby się jedną za drugą. Powinnam raczej zamieścić zdjęcia truskawek, bo to na nie teraz sezon w pełni, ale czy nie sądzicie, że czereśnie są bardziej fotogeniczne? ;) Poza tym chciałam "zrobić Wam smaka", bo przyznać się kto miał okazję już w tym roku zajadać się nimi? Ja jestem szczęściarą! Mężczyzna "upolował" i przyniósł ;)
Kolejny już raz powinnam się usprawiedliwić, bo zaległości mam ogromne... Tym razem chyba wystarczy żalenia się i zwalania na ciężki tydzień. Jest jak jest, miało być lepiej, pewnie w końcu będzie. Każdy zrozumie, że czasem coś może bardziej zaprzątać nasze głowy niż pasje i zainteresowania. Trzeba wtedy wszystko odłożyć, potem poukładać i wrócić na właściwe tory, żeby znowu się rozpędzać. Więc do dzieła! A na koniec zapowiadam, że jest kilka przepisów, które (niestety za długo) czekają na lepsze dni, by móc cieszyć Wasze oczy i podniebienia. Na pewno ujrzą światło dzienne jak tylko dokopię się do odpowiedniego folderu.
Mam nadzieję, że mieliście udany weekend, a na jego miłe zakończenie zapraszam na moje podsumowanie :)
27 maja 2012
codzienne natchnienia
Prawie jak palcem po mapie. Teraz w grę wchodzi tylko takie podróżowanie, a chciałoby się by było inaczej. Jak to jest, że zwykle wtedy gdy wszystko staje na drodze, najchętniej wyjechałoby się jak najdalej? Nie można mieć wszystkiego, prawda? A może jednak? :)
Zaniedbałam bloga okropnie, ale wciąż liczę na przypływ natchnień. Może nie za tydzień, ani dwa, ale za miesiąc czy dwa to już bardziej prawdopodobne :) Trzymajcie kciuki, a ja będę się starać jednak na bieżąco coś tu wrzucić. To jak? Teraz zaczynamy natchnienia?
Ahh, jeszcze koniecznie chciałam napisać i wnieść ogromną prośbę, by taka pogoda jak jest teraz utrzymała się jak najdłużej. Cudowne słońce nie prażące ale opalające, przyjemny wiaterek orzeźwiający ale nie mrożący i temperatura bardzo sprzyjająca :)
20 maja 2012
codzienne natchnienia
Proszę, proszę, proszę podziel się ;) Wychowanie psa wyszło średnio... kiepska prognoza ;)
Zdążyłam się zestarzeć w tym tygodniu, chyba nie ma się z czego cieszyć, a jednak goście przyszli i świętowaliśmy :) Przygotowań było co nie miara i mam nadzieję, że wszyscy przybyli zaspokoili swoje apetyty! Starałam się bardzo, ale i tak mnie dopadło... Przemyślałam ilości zjedzonych "pokarmów" w ten weekend i niestety wychodzi na to, że zgodnie z dziennym zapotrzebowaniem kalorycznym powinnam do końca nowego tygodnia nie jeść... Nie wygląda na to, żeby się to miało udać ;)
Wracając do urodzin! Teraz już bliżej do trzydziestki. Przerażające! Ale pomówmy o czymś milszym. Prezenty, ah prezenty, pochwalę się na pewno, bo blog na pewno na nich skorzysta ;) O tym co przygotowałam pysznego też będę pisała, także proszę czekać cierpliwie. Mam mnóstwo zaległości, ale poprawię się (...mam nadzieję).
Zapraszam na tygodniowe inspiracje.
13 maja 2012
codzienne natchnienia
Majowe orzeźwienie to chłodna woda, sporo świeżej pięknie pachnącej mięty, dużo soku z cytryny, łyżeczka miodu i ewentualnie cienki plasterek imbiru. Z taką miksturą upały mi nie straszne :)
Jak Wam mija weekend? Mam nadzieję, że znaleźliście trochę czasu na przygotowanie czegoś pysznego, a jeśli nie to załapaliście się na jakieś specjały dobrej koleżanki lub ciasto u cioci na imieninach. Warto sobie czasem podogadzać :) Ja zdecydowanie w tym tygodniu raczyłam się pysznościami, najpierw było ciasto z pianką truskawkową (przepis kiedyś się pojawi), potem ciasto z rabarbarem i imbirem, następnie kolejny rabarbarowy przysmak (przepis wkrótce!), zaraz po nim szparagi w sałatce, a wczoraj w ramach romantycznego wieczoru sałatka cezar. Co to był za tydzień! A jeśli wracamy do soboty... to okazuje się, że oglądanie w sobotni wieczór meczu to pikuś w porównaniu z transmisją gali KSW...
Zapraszam na natchnienia!
6 maja 2012
codzienne natchnienia
Taka prosta i pusta droga zdarza się bardzo rzadko, równie rzadko udaje mi się przechadzać taką drogą i to boso... A szkoda. Wyboje ostatnio bywają nie do zniesienia... Ahh, to była naprawdę miła odmiana :) A jak Wam się udał ten piękny długi weekend?
Odcięcie od świata (czyt. internetu) jeszcze chyba nikomu nie zaszkodziło, zgadza się? Sprawdziłam i przyznaję, że może wyjść tylko na dobre. Co prawda w dzisiejszych natchnieniach tygodnia raczej nie znajdziecie linków do moich inspiracji, ale będziecie mogli nacieszyć oczy przyrodą. Gdy wszystko pędzi jak oszalałe, a człowiek jedyną wolną chwilę spędza na kanapie z laptopem na kolanach, trudno dostrzec to co dzieje się za oknem, w parku czy w lesie. Może to banalne, ale prawda jest taka, że docenić i "natchnąć się" naturą potrafimy dopiero gdy ona wprost "przywali" nam po oczach ;) Trzeba odciąć wszystkie rozpraszające bodźce, żeby usłyszeć śpiewającego słowika lub zobaczyć jak pracują pszczoły. Mnie się udało i podzielę się z Wami tym co zobaczyłam (ale zostawię też trochę dla siebie ;)).
29 kwietnia 2012
codzienne natchnienia
Ruda, mała i taka zwinna ;) Tydzień pod znakiem wiewiórki ;) Czy jest jakiś przesąd, który mówi coś o spotkaniu wiewiórki na swojej drodze? Czy należy się cofnąć, okręcić wokół i splunąć przez lewe ramię, by nie dopadł Cię pech? A może wiewiórka przebiegająca Ci drogę to znak, że wreszcie zaświeci słońce i od teraz wszystko zacznie się układać? Szczerze na to liczę :) Trzymajcie kciuki!
A tak w ogóle to okropnie zazdroszczę wszystkim, którym udało się wyjechać na ten paskudnie dłuuugi majowy weekend! A wszystkim, którym w tą piękną kwietniowo-majową pogodę pozostaje balkon i działka, życzę świętego spokoju, wyluzowania i przyjemnych podmuchów wiatru :) A tymczasem, w mijającym tygodniu natchnęło mnie...
22 kwietnia 2012
codzienne natchnienia
Witaj piękna pogodo! I już Nas nie zostawiaj co najmniej do końca września ;)
Czy słońce za oknem działa na Was jak natchnienie czy wtedy już raczej ciężko myśleć o czymkolwiek? U mnie bywa różnie, ale dzisiaj mam naprawdę kiepski dzień i wygląda na to, że im mocniej świeci słońce, tym mózg słabiej pracuje... Ze względu na zboczenie zawodowe, od razu zastanawiam się w jakim okresie warunkowym by to wszystko spasowało ;) Jeśli w pierwszym to jest jeszcze dla mnie jakaś nadzieja, ale jeśli w zerowym no to szanse na blogowe powodzenie są również bliskie zera... ;) Dziś na pewno mogę powiedzieć, że gdyby słońce nie świeciło tak mocno, napisałabym posta wcześniej ;) Czyli mamy "trzeci conditional" - sprawa jest już zakończona, nieodwracalna, cóż poradzę... W każdym razie przepraszam za tak późną porę i zapraszam do czytania!
15 kwietnia 2012
codzienne natchnienia
I'm looking for the summer! Or at least spring...
Co mnie natchnie dziś? Zupełnie szczerze, chyba niewiele... Będzie krótko, ale mam nadzieję, że mimo mojej niedyspozycji, znajdziecie tu coś dla siebie :)
8 kwietnia 2012
codzienne natchnienia
Ja mam wiosnę... przynajmniej na stole :) Czy można prosić o zapewnienie mi takiego widoku codziennie w czasie pracy? Byłoby pięknie, mogłabym nawet pół dnia spędzić wtedy z Excelem (pod warunkiem, że jeszcze ktoś by jedzenie i napoje donosił ;)).
Mamy Święta! To taki czas, że chcąc nie chcąc trzeba spędzać czas w domu, bo gdzie tu wyjść skoro wszystko zamknięte. Ale wiecie co? Ja bardzo lubię nie musieć się nigdzie ruszać :)) A jak już wychodzić (szczególnie w kwietniowym śniegu ;/) to tylko do tych bez których Świąt sobie nie wyobrażam :)
Zapraszam na natchnienia! Czy powinnam jakoś świętować, bo to już dziesiąte z kolei!?
1 kwietnia 2012
codzienne natchnienia
To nie żart ;) To tylko dość stare zdjęcie ;) Nie mogłam się powstrzymać, ale muszę to wyrzucić z siebie... kiedy wreszcie będzie można to powtórzyć??!! Jak patrzę na to zdjęcie, to prawie czuję się jakbym tam była z powrotem na zielonej trawce pod błękitnym niebem, w ulubionym towarzystwie i w krótkich spodenkach :D Więc pytam jeszcze raz, czy ta pogoda skończy sobie jaja robić i przestanie wreszcie padać śniegiem?
Jak Wam minął tydzień? Było tak samo średnio jak u mnie? Dobrze, że sobota podniosła statystyki, bo była zdecydowanie na plus :) Za to nieszczęsny tydzień dał mi trochę w kość i nie pozwolił mi szukać zbyt wielu natchnień... Coś tam jednak się ostało, więc zapraszam to przeglądania :)
25 marca 2012
codzienne natchnienia
Przełomowy tydzień za mną. Tak sobie obiecywałam hamburgera w ramach zakończenia płynnej diety, ale skończyło się na pizzy i frytkach :) Nie żeby moim zupom-kremom czegoś brakowało, ale ogromnym przywilejem jest możliwość jedzenia wszystkiego na co ma się ochotę. Doceńcie to i delektujcie się każdym kęsem! ;)
Weekend jeszcze się nie skończył a ja już czuję niedosyt promieni słońca, spotkań towarzyskich, czasu z książką w ręku oraz leniuchowania na kanapie... Zanim jednak zacznę "walkę" z kolejnym tygodniem w pracy, zapraszam na codzienne natchnienia, a potem na spacer! :) Ładujcie baterie!
18 marca 2012
codzienne natchnienia
Sezon działkowy uznaję za otwarty ;) Szkoda tylko, że takie ciasto jeszcze nie "przejdzie mi przez gardło". Liczę, że jeszcze niecały tydzień i wrócę do moich ukochanych wypieków ;) Nie macie chyba pojęcia jaką mam już ochotę na kanapkę z pomidorem, frytki, spaghetti, mhh kurczaka, nie mówiąc już o popcornie...
W ten weekend żyjecie pewnie energią słoneczną, ja też się staram. Niesamowite jest to, że wreszcie znowu można wyjść na balkon w pidżamie, jednocześnie nie odmrażając sobie różnych części ciała ;) Dziś już nie mogę się doczekać spotkania z za długo niewidzianymi Krakowiakami, dlatego zacznijmy już cotygodniowe odliczanie.
4 marca 2012
codzienne natchnienia
Będziecie tęsknić za zimą? Ja na pewno nie prędko ;)
Tradycji stało się zadość! Jeszcze jest niedziela i są natchnienia. Mam Wam naprawdę trochę do pokazania :) Czas tak szybko mi uciekał, nie wiem kiedy ten weekend minął. Nie żeby zwykle weekendy się dłużyły, ale ten był wyjątkowo szybko pędzący :(( Było bardzo odprężająco, ale niestety za krótko.
Macie ochotę na dawkę natchnienia jeszcze przed snem?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


