Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą imbir. Pokaż wszystkie posty

24 stycznia 2013

1st birthday - light pear muffins



Happy birthday my dear blog! It's been a year since we are together ;) Totally unbelievable! Time flies. That's a cliche, but isn't that true? I don't like making rundowns and all the summaries that usually come after something has passed or ended. So let me just say that I really do appreciate all your visits and comments left. Thank you so much! Without you I won't have enough motivation and determination to publish my thoughts and all the recipes :) You have to know that your feedback means a lot to me. It's nice to see that you're devoting your time to visit my blog, see the photos, read a few things, sometimes leave a comment or even try the recipe on your own. I'd like to find out how your attempts went :)

Ok! The blog started with muffins, so I thought I'd make muffins to celebrate ;) Anyone fancy a muffin today? Some are still available ;) These aren't ordinary muffins, they're healthy and not that sweet (a nice change after the chocolate-infused week ;)). The recipe comes from Sophie Dahl's book, but I've changed it a bit.

Pierwsze urodziny - muffiny gruszkowe 

Sto lat mój drogi blogu! To już rok od kiedy jesteśmy razem ;) Nie mogę w to uwierzyć! Czas leci. Cóż za banał, ale jakże prawdziwy. Nie lubię podsumowań i rozliczania spraw, które zwykle następują gdy coś mija lub się kończy. Pozwólcie więc, że powiem tylko jak bardzo doceniam Wasze odwiedziny i komentarze, które zostawiacie. Dziękuję Wam bardzo! Bez Was nie miałabym wystarczająco determinacji i motywacji by publikować moje przemyślenia i te wszystkie przepisy. Musicie wiedzieć, że Wasze reakcje wiele dla mnie znaczą. Miło jest widzieć, że poświęcacie swój czas, żeby odwiedzić mojego bloga, obejrzeć zdjęcia, przeczytać kilka słów, zostawić komentarz, a czasem nawet wypróbować samemu zamieszczony przepis. Chciałabym jak powiodły się Wasze próby :)

Blog zaczął się od muffinów, więc i dziś przygotowałam muffiny by to uczcić ;) Ktoś ma ochotę? Jeszcze kilka jest "dostępnych" ;) To nie są jednak zwykłe muffiny, są zdrowe i nie tak słodkie (miła odmiana po ostatnim czekoladowym natarciu). Przepis pochodzi z książki Sophie Dahl, ale troszeczkę go zmieniłam.


9 stycznia 2013

carrot soup with ginger for the blues


Zupa marchewkowa z imbirem na chandrę

Jak Wasz tydzień? Czy ta pogoda Was dobija? Ja jestem strasznie rozczarowana widząc tak szybko topniejący śnieg, podczas gdy nie zdążyłam się nim jeszcze nacieszyć... By odczarować ten dzień, zakradam się do kuchni, przeszukuję lodówkę i zabieram się za gotowanie. Od razu lepiej :) Krojenie, siekanie, gotowanie, kosztowanie, moja ucieczka, mój czas na uspokojenie. Jeśli nie myślicie w ten sposób o gotowaniu, to jest duże prawdopodobieństwo, że pomyślicie tak o tej kremowej zupie marchewkowej. Jest tak dobra, że brakuje mi słów by ją opisać. Idealna na brzydką pogodę i dla marudnych / przygnębionych ludzi ;) Idź od razu do kuchni i zacznij gotować ;) Bezmyślne patrzenie w garnek naprawdę działa uspokajająco.

P.S. Jestem pewna, że ta zupa wzmacnia odporność, a czy nie jest to wystarczająco przekonujący argument by ją ugotować?

How's you week? Is this weather getting you down? I'm really disappointed to see all the snow melting so quickly, while I still haven't manage to enjoy it... To brighten the day up, I sneak into the kitchen, rummage through the fridge and set about cooking. Finally I feel at ease. Cutting, slicing, boiling, tasting, my escape, my soothing moment. Unless you feel the same about cooking, you may find eating this creamy carrot soup reassuring. That's so good I just can't describe. Perfect for awful weather and grumpy / miserable people ;) Go to the kitchen straightaway and start cooking. Looking in the pot mindlessly helps relieve tension :)

P.S. I am also sure this soup helps boost your immune system. Isn't it a convincing argument for cooking it?

21 maja 2012

dżem po raz pierwszy


Zostałam bohaterem w swoim domu! Nie za sprawą znanej sieci sklepów budowlanych, tylko dżemu! Można? Okazuje się, że tak i to całkiem sprawnie, szybko i dość przyjemnie ;)

Zawsze wydawało mi się, że zrobienie dżemu to już wyższy stopień kulinarnego wtajemniczenia. Nic bardziej błędnego! Z Pozytywnej Kuchni wyszperałam przepis, na podobno prosty i szybki dżem z... rabarbarem (zdążyliście się już zorientować, że naprawdę "wkręciłam się" w rabarbar?). Dorota powiedziała, że przepis jest idealny na pierwszy raz, no i miała rację ;) Wyszedł doskonały! Słoiczki z tym specjałem rozchodzą się jak ciepłe bułeczki. Właśnie! O bułeczkach też będzie wkrótce, a tymczasem zapraszam do kuchni, dosłownie na chwilę. Dżem robi się prawie sam, czasem tylko trzeba zamieszać.

10 maja 2012

r jak rabarbar, i jak imbir


Trudne słowo - rabarbar, ale przepis niesamowicie łatwy :)

Spieszę się dziś bardzo, żeby "sprzedać" Wam rewelacyjny przepis z mojej kopalni natchnień. Zwykle nie udaje mi się trzymać ściśle przepisów znalezionych w internecie czy w książce kucharskiej, ale tym razem (chyba z lenistwa...) nie chciało mi się eksperymentować. Ku uciesze domowników i mojej dokładne odwzorowanie przepisu opłaciło się. Ciasto jest... brak mi słów by opisać jak dobre :) Idealnie wilgotne, idealnie słodkie, ahh niebo w gębie ;) Koniecznie biegnijcie na targ (choć może Wam się poszczęścić i również w supermarkecie znajdziecie), zabierzcie ze sobą jakieś 5 złoty i kupcie kilka łodyg rabarbaru. A! Nie zapomnijcie o imbirze, to on czyni cuda w tym cieście! Resztę składników za pewne macie w domu, więc teraz możemy zabrać się za pichcenie. A! Ważna wiadomość dla wielbicieli kruszonki (tak, tak ciasto jest z kruszonką) - jest obłędna!


25 stycznia 2012

nie taki zwykły sok marchewkowy



Nie wiem jak wy, ale ja jestem pod wrażeniem "pomarańczowości" tej bomby witaminowej.

To na pewno nie pierwszy i nie ostatni raz, gdy pojawia się tu jakiś cudowny napój. Uwielbiam wszystko co opatrzone jest hasłami: zdrowe, warzywne, owocowe, czasem mleczne, a przede wszystkim nadające się do picia przez słomkę ;) Bądźcie więc pewni, że jeszcze będę się dzielić z Wami moimi sokowo-koktajlowymi odkryciami. Dziś będzie prosto, choć wcale nie tak bardzo szybko. Niestety użycie sokowirówki generuje sporo mycia...