Czekolada i orzechy - idealni poprawiacze nastroju!
Blog - reaktywacja! Długo się do tego zbierałam, bo choć aparat w kuchni nie poszedł w odstawkę, to natchnienie do pisania i dzielenia się moimi kucharskimi przedsięwzięciami całkowicie wyparowało. Dopytywania, namowy i ględzenie kwitowałam krótko - "brak natchnienia, wpisów nie będzie". Teraz się poddaję i wracam ;) Mam nadzieję, że w niezłym stylu, bo będzie dziś bardzooo czekoladowo.
Chyba jeszcze się nie chwaliłam, że na urodziny (2 miesiące temu!!) moja kulinarna biblioteczka uzupełniła się o kilka pozycji i w ten sposób Nigella Lawson na dobre zagościła w mojej kuchni. Przepis na brownie pochodzi właśnie z jej książki i o dziwo udało mi się powstrzymać od jakichkolwiek modyfikacji. Chociaż... nie! Niestety dla mojego piekarnika 25 min to znacznie za krótko by dobrze wypiec to czekoladowe cudo, więc nieco wydłużyłam czas pieczenia.
Jesteście już gotowi na tą czekoladową ucztę? Do dzieła!