23 stycznia 2013

rich chocolate cake - endorphin rush part 2


Continuing posts on chocolate-based desserts, here's the cake that will delight all chocolate lovers. It looks quite elegant, so it might be a great gift or a birthday cake :) Actually, I've made this cake as a present for grandparents and that's why I couldn't take a photo of one piece of this cake at home. What a shame! Yet I hope you'll become convinced that it's worth devoting some time on baking this delicious cake. The recipe comes from kwestia smaku and deserves a culinary Oscar! ;)

Mocno czekoladowe ciasto - przypływ endorfin część 2 

Kontynuując wpisy o deserach czekoladowych, przedstawiam Wam ciasto, które zachwyci każdego miłośnika czekolady. Wygląda całkiem elegancko, więc może być świetnym prezentem lub ciastem urodzinowym :) A ja właśnie przygotowałam je jako prezent dla babci i dziadka i dlatego nie byłam w stanie zrobić zdjęć jednego kawałka ciasta. Wielka szkoda! Mam jednak nadzieję, że przekonacie się, że warto poświęcić trochę czasu na upieczenie tego wyśmienitego ciasta. Przepis pochodzi z kwestii smaku i zasługuje na kulinarnego Oskara :)

22 stycznia 2013

it's gettin' hot in here - hot tomato soup


You might be confused. How come she's saying it's hot, while I'm freezing cold!? Well, yes... I'm damn cold too and that's why I'm doing my best to warm myself up. Thick socks help, as well as mittens. Drinking helps (you can choose your poison though I suggest linden tea or hot tea flavoured with ginger and orange;)). Soft, fluffy blankets perform well ;) However it's the spicy tomato soup that works miracles! My beloved said it's delicious and when a man compliments the soup, it means something! There's no meat included and he still loves it, eats a whole bowl up and considers seconds ;) You really do need to try it!

Robi się gorąco - pikantna zupa pomidorowa 

Pewnie trochę się dziwicie. Jakim cudem jest jej gorąco, podczas gdy ja zamarzam? Uwierzcie, mi też zimno i dlatego staram się jak mogę by się ogrzać. Grube skarpetki pomagają, tak jak i ciepłe rękawiczki z jednym palcem. Picie pomaga (tu wybór jest wasz, choć ja polecam herbatę lipową lub gorącą herbatę z imbirem i pomarańczą). Miękki, puszysty koc też się sprawdza przy rozgrzewaniu. Jednak to pikantna zupa pomidorowa może zdziałać cuda! Luby powiedział, że jest pyszna, a kiedy mężczyzna komplementuje zupę to na pewno coś znaczy ;) Nie ma w niej mięsa, a on  wciąż ją uwielbia, zjada całą miskę i rozważa dokładkę;) Naprawdę musicie ją wypróbować!

21 stycznia 2013

chocolate chip cookies - endorphin rush part 1


Endorphins - natural pain and stress fighters. Well, I guess most of you need the endorphin enhancement from time to time (if not every day ;)) We all know that it's not only food that help release them, however sometimes it might be difficult to go for a run (can you imagine that in -10°C??), get a massage, have sex or even laugh. Then, I suggest going to the kitchen, turning on a mixer, engrossing yourself in baking and eating perfect chocolate chip cookies. Today, I give you the first recipe for chocolate-based desserts, but soon you can expect another. Hope you'll enjoy it as much as I did. 


Ciasteczka mocno czekoladowe - przypływ endorfin część 1 

Endorfiny naturalnie zwalczają ból i stres. Każdemu przyda się wzrost endorfin od czasu do czasu (jeśli nie codziennie:)). Wszyscy wiemy, że nie tylko jedzenie pomaga uwolnić trochę hormonu szczęścia, jednak czasem ciężko jest wyskoczyć pobiegać (wyobrażacie sobie to w temp. -10°C??), potańczyć, pójść na masaż albo nawet śmiać się. Wtedy proponuję zaglądnąć do kuchni, włączyć mikser, zatracić się w pieczeniu i zjeść idealne mocno czekoladowe ciasteczka. Mam nadzieję, że je polubicie tak jak ja :) 

18 stycznia 2013

bloglovin !


Dobre wieści! Znajdziecie mnie na bloglovin! Nie chcielibyście "pokochać mojego bloga"? Wszystko co trzeba zrobić to kliknąć w "follow me with bloglovin" i od tej pory dostaniecie informacje o tym, że na blogu pojawił się nowy post. Proste? No to teraz, "tylko mnie kochaj" ;)

Good news! I'm bloglovin' ;) Would you like to "love my blog" too? Just click "follow me with bloglovin" and from now on you'll get information about my new posts. It's as simple as this.


bloglovin

16 stycznia 2013

smells like home - banana bread



Pachnie domem - chleb bananowy

To jest moje jedzenie - pocieszenie! Nie mam żadnych wątpliwości. Pomaga zawsze kiedy go potrzebuję. Nie powinniście się wzdrygać na myśl o pieczeniu czegokolwiek co zawiera w sobie słowo "chleb". Obiecuję, że ten chleb nie wymaga długiego, męczącego i brudzącego wyrabiania. Jest prosty! Myślę, że w tym miejscu powinnam się do czegoś przyznać. Kocham proste przepisy! Nie chodzi o to, że jest leniwa (choć może czasem;)), Ja po prostu chcę się zrelaksować w kuchni, potrzebuję zajęcia, które nie wymaga zbyt wielu procesów myślowych ;) Gotowanie ma być zabawą! A zabawa to dla mnie wrzucanie wszystkiego do jednej miski, dodawanie, miksowanie, pieczenie, czekanie nie dłużej niż godzinę i jedzenie! A jak jest w z Wami?

P.S. Lekarz mówi, że powinnam jeść jednego banana i jednego pomidora dziennie, żeby podnieść poziom potasu. A ja serio traktuję słowa lekarzy ;) Zawzięłam się i przynajmniej podwoję tą ilość. Chleb bananowy na pewno okaże się pomocny :)

This is my comfort food! I have no doubts. It helps whenever I need it. You shouldn't flinch at the very thought of baking anything that consists a word "bread" in it. I promise that this bread doesn't require long, exhausting and messy kneading. It's simple! I guess, at this point I need to make a confession. I love simple recipes! It's not that I'm lazy (maybe from time to time;)), I just want to relax in the kitchen, I just need something that doesn't call for too much mental processing. Cooking must be fun! And fun for me is throwing things in a bowl, adding, mixing, baking, waiting for max. an hour and eating! What about you?

P.S. The docotr says I should eat one banana and one tomato a day to boost the potassium level. I take doctors' words seriously ;) I got the bit between my teeth, I'm at least doubling the amount. The banana bread's going to be pretty helpful :)

9 stycznia 2013

carrot soup with ginger for the blues


Zupa marchewkowa z imbirem na chandrę

Jak Wasz tydzień? Czy ta pogoda Was dobija? Ja jestem strasznie rozczarowana widząc tak szybko topniejący śnieg, podczas gdy nie zdążyłam się nim jeszcze nacieszyć... By odczarować ten dzień, zakradam się do kuchni, przeszukuję lodówkę i zabieram się za gotowanie. Od razu lepiej :) Krojenie, siekanie, gotowanie, kosztowanie, moja ucieczka, mój czas na uspokojenie. Jeśli nie myślicie w ten sposób o gotowaniu, to jest duże prawdopodobieństwo, że pomyślicie tak o tej kremowej zupie marchewkowej. Jest tak dobra, że brakuje mi słów by ją opisać. Idealna na brzydką pogodę i dla marudnych / przygnębionych ludzi ;) Idź od razu do kuchni i zacznij gotować ;) Bezmyślne patrzenie w garnek naprawdę działa uspokajająco.

P.S. Jestem pewna, że ta zupa wzmacnia odporność, a czy nie jest to wystarczająco przekonujący argument by ją ugotować?

How's you week? Is this weather getting you down? I'm really disappointed to see all the snow melting so quickly, while I still haven't manage to enjoy it... To brighten the day up, I sneak into the kitchen, rummage through the fridge and set about cooking. Finally I feel at ease. Cutting, slicing, boiling, tasting, my escape, my soothing moment. Unless you feel the same about cooking, you may find eating this creamy carrot soup reassuring. That's so good I just can't describe. Perfect for awful weather and grumpy / miserable people ;) Go to the kitchen straightaway and start cooking. Looking in the pot mindlessly helps relieve tension :)

P.S. I am also sure this soup helps boost your immune system. Isn't it a convincing argument for cooking it?

7 stycznia 2013

all I want is to roast and bake


tylko piec i zapiekać 

Żeby nie było wątpliwości, tytuł tego posta nie jest moim noworocznym postanowienie ;) Tak się złożyło, że ostatnio pieczenie i zapiekanie wszystkich możliwych warzyw, mięs czy ryb stało się moją małą fanaberią. Ostatnio piekłam brokuły. Są niesamowite, a ich smak jest kompletnie różny od tego który do tej pory znałam. Zrobiłam też zapiekankę ze szpinakiem, ziemniakami, porem i dużą ilością sera (bardzo chciałam wypróbować nowe naczynie żaroodporne w kolorze pasującym do blatu w kuchni;)) W końcu upiekłam też łososia z pomidorkami koktajlowymi. Pomidorki były dla mnie prawdziwym odkryciem! A tak poza tym powinniście wiedzieć, że nie ma nic prostszego od włożenia wszystkich potrzebnych składników do jednego naczynia i zapieczenia ich w piekarniku. Koniecznie musicie spróbować!

Just to make it clear, the title of this post isn't my new year's resolution ;) It's just happened that for a time being roasting and baking every possible vegetable or piece of meat is my current fad. So recently I've roasted broccoli. They're amazing, with a totally refreshing and different taste than the one I used to know. Then I've baked a spinach casserole with  potatoes, leek and a lot of cheese (I really really wanted to try my new casserole dish bought for its colour that matches the kitchen's work surface;)). Finally, I've roasted salmon with cherry tomatoes. Tomatoes were a real find! And by the way, there's nothing easier than putting all the necessary stuff in one dish and roasting or baking it for a while. Then all you need to do is say "dinner's ready" ;) You have to try it!