Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka. Pokaż wszystkie posty
30 stycznia 2013
caesar salad - my upgraded version
C'est le dîner de mes rêves ;) And yes actually it was my dinner at the weekend. I thought I'd eat a light meal, but it turned out to be pretty filling. I don't regret, by no means! It was delicious, it's my favourite and it's for sure not a standard, basic version (that I'm not that convinced of...). It's my upgraded version of Caesar salad, meaning it's much better and you have to try it ;) Will you? And, if so let me what you think.
P.S. I hate the thaw! I would have got killed by the falling ice and snow block, if it hadn't been for my sixth sense ;) So please make sure you're not walking near any buildings with sloping roofs!
sałatka cezar - my ulepszona wersja
C'est le dîner de mes rêves ;) I tak się złożyło, że był to mój obiad w weekend. Sądziłam, że zjem lekki posiłek, ale okazał się dość sycący ;) Z całą pewnością tego nie żałuję. Był pyszny, mój ulubiony i na pewno nie w wersji podstawowej czy standardowej (do której nie jestem specjalnie przekonana...). To moja ulepszona wersja sałatki Cezar co znaczy, że jest lepsza i musicie jej spróbować ;) To jak będzie? Dajcie znać co o niej myślicie jak już wypróbujecie.
P.S. Nienawidzę odwilży! Pewnie zginęłabym od uderzenia spadającą bryłą lodu i śniegu, gdyby nie mój szósty zmysł... Więc proszę Was upewnijcie się, że nie idziecie akurat w pobliżu budynku ze spadzistym dachem!
20 lipca 2012
arabskie klimaty
Tabbouleh, tak nazywa się ta sałatka warzywna rodem z Turcji i Armenii. Pogoda Nas nie rozpieszcza, więc żeby poczuć wakacyjny klimat, warto otworzyć lodówkę i wyciągnąć z niej ogórki, pomidorki, sporą ilość ziół a z szafki kuskus. Oprócz chęci "posmakowania" wakacji, mogę znaleźć jeszcze co najmniej trzy powody dla których warto wybrać się na chwilę w okolice lodówki i przygotować tabbouleh. Po pierwsze, sałatka jest tak prosta, że wprost idealna na dni, gdy najchętniej omijalibyśmy kuchnię szerokim łukiem. Przygotowanie z zegarkiem w ręku zajmuje 15 min. Po drugie, gdy budżet domowy nie wytrzymuje już kolejnych odwiedzin w ulubionej restauracji oraz eksperymentów z krewetkami i innymi "wykwintasami", warto zrobić zakupy za ok. 8 - 10 zł, a wielką michą sałatki będziemy się cieszyć może nawet przez dwa dni :) Po trzecie, sałatka jest naprawdę sycąca, nadaje się więc na nie tylko jako dodatek do kotleta, ale również samodzielny obiad. Przekonałam Was? Jeśli jakimś cudem dalej jesteście oporni, to powtórzcie kilka razy "tabbouleh" (czyt. tabule) i może pomoże ;) Na mnie zwykle działają egzotycznie brzmiące nazwy, od razu robię się głodna ;)
12 maja 2012
idealnie dobrana para
Jajko z rozpływającym się żółtkiem i szparagi to para idealna!
Sezon szparagowy rozpoczęty, wyśmienitą sałatką i pierwszym w życiu jajkiem w koszulce. I w tym miejscu pozwolę sobie na małą dygresję, otóż: ciekawostka językowa w ramach wsparcia rozwoju umiejętności językowych Polaków ;) Jajka w koszulkach to nie "eggs in T-shirts", tylko poached eggs! Jaka niesprawiedliwość i dyskryminacja, bo przecież ziemniaki w mundurkach, to mogą się nazywać "jacket potatoes"! ;) Wracając do sałatki, jest ona moim odkryciem tygodnia. Okazuje się, że można użyć naprawdę niewiele składników, a zaspokoić głód i smak na coś zielonego.
Zanim zaproszę Was na szparagowo-jajeczne szaleństwo, muszę wyznać, że właśnie spędzam bardzo romantyczny sobotni wieczór z mężczyzną na kanapie wpatrzonym w biegających za piłką niemieckich Polaków... ;) Dla niewtajemniczonych, właśnie zakończył się bardzo pasjonujący finał pucharu Niemiec i tak jak czasem mecz nie przeszkadza mi wcale, tak w sobotni wieczór miałabym lepsze pomysły na spędzenie wolnego czasu ;) Co to będzie w czerwcu?
Teraz Czas zaszyć się w kuchni dziewczyny! A może chłopaki w ramach odpokutowania za różne winy, przygotujecie taką pyszną kolację "swojej kobiecie"? ;) Polecam gorąco, bo to nie jest zwykła sałatka!
Subskrybuj:
Posty (Atom)